APOKALIPSA ŚW. JANA
Rozdział: |1|2|3|4|5|6|7|8|9|10| |11|12|13|14|15|16|17|18|19|20| |21|22|

Książeczka ostatecznych wyroków

1 I ujrzałem innego potężnego anioła,
zstępującego z nieba,
obleczonego w obłok,
tęcza była nad jego głową,
a oblicze jego było jak słońce,
a nogi jego jak słupy ogniste,
2 i w prawej ręce miał otwartą książeczkę.
Nogę prawą postawił na morzu,
a lewą na ziemi.
3 I zawołał donośnym głosem tak, jak ryczy lew.
A kiedy zawołał,
siedem gromów przemówiło swym głosem.
4 Skoro przemówiło siedem gromów,
zabrałem się do pisania,
lecz usłyszałem głos mówiący z nieba:
"Zapieczętuj to, co siedem gromów powiedziało,
i nie pisz tego!"
5 Anioł zaś, którego ujrzałem stojącego na morzu i na ziemi,
podniósł ku niebu prawą rękę
6 i przysiągł na Żyjącego na wieki wieków,
który stworzył niebo i to, co w nim jest,
i ziemię, i to, co w niej jest,
i morze, i to, co w nim jest,
że już nie będzie zwłoki,
7 ale w dniach głosu siódmego anioła,
gdy będzie miał trąbić,
misterium Boga się dokona,
tak jak podał On dobrą nowinę sługom swym prorokom.
8 A głos, który słyszałem z nieba,
znów usłyszałem, jak zwracał się do mnie w słowach:
"Idź,
weź księgę otwartą w ręce anioła stojącego na morzu i na ziemi!".
9 Poszedłem więc do anioła,
mówiąc mu, by dał mi książeczkę.
I rzecze mi:
"Weź i połknij ją,
a napełni wnętrzności twe goryczą,
lecz w ustach twych będzie słodka jak miód".
10 I wziąłem książeczkę z ręki anioła
i połknąłem ją,
a w ustach moich stała się słodka jak miód,
a gdy ją spożyłem,
goryczą napełniły się moje wnętrzności.
11 I mówią mi:
"Trzeba ci znów prorokować o ludach, narodach, językach i o wielu królach".

POPRZEDNI ROZDZIAŁ (Ap 9) NA POCZĄTEK ROZDZIAŁU (Ap 10) NASTĘPNY ROZDZIAŁ (Ap 11)
POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ POWRÓT DO MENU PISMO ŚWIĘTE