KSIĘGA MĄDROŚCI
Rozdział: |1|2|3|4|5|6|7|8|9|10| |11|12|13|14|15|16|17|18|19|

1 Sięga potężnie od krańca do krańca
i włada wszystkim z dobrocią.
2 Ją to pokochałem, jej od młodości szukałem:
pragnąłem ją sobie wziąć za oblubienicę
i stałem się miłośnikiem jej piękna.
3 Sławi ona swe szlachetne pochodzenie, gdyż obcuje z Bogiem
i miłuje ją Władca wszechrzeczy,
4 bo jest wtajemniczona w wiedzę Boga
i w Jego dziełach dokonuje wyboru.

Owoce Mądrości

5 Jeśli w życiu bogactwo jest dobrem pożądanym -
cóż cenniejszego niż Mądrość, która wszystko sprawia?
6 Jeśli rozwaga jest twórcza -
któreż ze stworzeń bardziej twórcze niż Mądrość?
7 I jeśli kto miłuje sprawiedliwość -
jej to dziełem są cnoty:
uczy bowiem umiarkowania i roztropności,
sprawiedliwości i męstwa,
od których nie ma dla ludzi nic lepszego w życiu.
8 A jeśli kto jest żądny wielkiej wiedzy -
ona zna przeszłość i o przyszłości wnioskuje,
zna zawiłości słów i rozwiązania zagadek,
wiedza wyprzedza znaki i cuda,
następstwa chwil i czasów.
9 Postanowiłem więc wziąć ją za towarzyszkę życia,
wiedząc, że mi będzie doradczynią w dobrem,
a w troskach i w smutku pociechą.
10 Dzięki niej znajdę chwałę u ludu
i cześć u starszych, sam będąc młody.
11 Bystrym znajdą mnie w sądzie,
wzbudzę podziw u możnych.
12 Gdy będę milczał - wyczekiwać będą,
a gdy przemówię - uważać;
i jeśli długo przemawiać będę - położą rękę na ustach.
13 Przez nią zdobędę nieśmiertelność,
zostawię wieczną pamięć potomnym.
14 Będę władał ludami, poddane mi będą narody:
15 usłyszawszy mnie ulękną się władcy straszliwi.
Okażę się dobrym wśród ludu i mężnym na wojnie.
16 Wszedłszy do swego domu przy niej odpocznę,
bo obcowanie z nią nie sprawia przykrości
ani współżycie z nią nie przynosi udręki,
ale wesele i radość.
17 Gdym sobie nad tym pomyślał
i rozważyłem to w sercu,
że w zażyłości z Mądrością leży nieśmiertelność,
18 w przyjaźni z nią szlachetna rozkosz,
w dziełach jej rąk nieprzebrane bogactwa,
a roztropność we wspólnych z nią ćwiczeniach
i sława w posiadaniu jej nauki -
krążyłem, szukając, jak by ją wziąć do siebie.
19 Byłem dzieckiem dorodnym i dusza przypadła mi dobra,
20 a raczej: będąc dobrym wszedłem do ciała nieskalanego.
21 Wiedząc jednak, że nie zdobędę jej inaczej,
tylko jeśli Bóg udzieli -
a i to już było sprawą Mądrości wiedzieć,
czyja jest ta łaska -
udałem się do Pana i błagałem Go
i mówiłem z całego serca:

POPRZEDNI ROZDZIAŁ (Mdr 7) NA POCZĄTEK ROZDZIAŁU (Mdr 8) NASTĘPNY ROZDZIAŁ (Mdr 9)
POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ POWRÓT DO MENU PISMO ŚWIĘTE